musiq
 

JEFF LYNNE

 
Brak zdjęcia
NAZWA
Jeff Lynne
URODZONY
Birmingham, Anglia, 30 Grudnia 1947
CZŁONEK
INSTRUMENTY
Gitara, Wokal, Klawisze, Syntezator
GATUNEK
ID WYKONAWCY
19736
DOROBEK ARTYSTYCZNY
 

ALBUMY

Armchair Theatre - Jeff Lynne Armchair Theatre 1990 Produkt polecany CD  

Legenda:
Koszyk - dodaj do koszyka
Polecany - produkt polecany przez użytkowników musiq.pl

 
 
WASZYM ZDANIEM
1-10 z 14 komentarzy
Autor:
Gosia [2012-07-23] Podła pogoda, zły nastrój wszystko mija gdy słucham Jeffa Lynne
FANKA [2012-07-21] To dzieki ELEKTRYKOM przetrwalam szkole srednia-dzien ktory zaczal sie uslyszana w radio Luxemburg (same trzaski i zanikajaca fala: ))muza ELO byl zawsze udany-i tak jest do dzis, chociaz zmienilo sie na lepsze bo wchodze na kompa i juz ICH mam to fajne byly to czasy: ) Szkoda ze nigdy nie bylam na ICH koncercie i pewnie juz nie bede bo bez Lynnea to juz nie jest to...Pozdrawiam wszystkich fanow ELO
Paweł z Wrocławia [2010-12-03] Od czasów szkolnych słucham ELEKTRYKÓW i nie wyobrażam sobie współczesnej muzyki bez tego brzmienia no i bez Jeffa!!Moje [spam!] \"zakażenie\" tą muzą wydaje się nie mieć końca.Jak 1994r. poszedłemłem na koncert ELO II(jeszcze ELO!-bo byli Bevan , Groucutt, Clark , [spam!] super - ale to jednak nie to!Czuło się ten brak ( nie tylko w kwestii wokalu )Nie było tej ... uczuciowości brzmieniowej. No i za mało TIME`u!(tylko Hold On Tight). Na \"ELO Formers members\" nie poszedłem tylko z własnego gapiostwa( tu biję się w piersi).Cieszy mnie jednak że nas elofanów w Polsce jeszcze trochę jest! Smutek pozostał , że Jeff już w starym składzie nie zagra.. no i wielki zal po Kelly`m. A \"ZOOM\" to też perełka-cały Jeff Lynne-dojrzały jak dobre wino! Oni zawsze będą wielcy!!
elopietia [2008-11-29] Jednak... To ciąży... Bez Lynne"a... ( Wielki banał i truizm). Nie da się ukryć - za Chiny - nie to samo... Halsia też była by rozczarowana.. , (Prywatny wtręt - proszę wybaczyć.... )
Basia [2008-11-28] Byłam na koncercie w sali kongresowej 27. 11. 2008, z mojej ukochanej "TIME" tylko twilight i ticket to the moon. starzy są, ale jarzy, trochę mnie tylko meczyło, że (może to wina sali) tylko muzykę, a szczególnie basy było słychac, a słabo słowa. Ale to i tak pięknie, starych elektryków posłuchać. Chyba się starzeję.
Piotr wiza [2007-04-23] Cóż- pamiętam jak dziś,gdy tylko 35 lat temu usłyszałem po raz pierwszy ELO jako uczeń podstawowej szkoły muzycznej,gdy wszystko było jeszcze przede mną, oniemiały tym wspaniałym przekazem artystycznym Jeffa Lynne'a- już wiedziałem! ZOSTANĘ MUZYKIEM !I trwa to od ponad 25 lat.Obsesja, dziwna to miłość ,która każe mi wierzyć, że wybrałem słusznie. Chyba tak, skoro okazuje się ,że jest Nas w Polsce sporo i czuć tę siłę chćby w wyrażaniu opini na temat innych nurtów muzyki. Liczymy się i to b. ważne choć samego Lynne'a w mediach jak na lekarstwo. Piotr Wiza.
Piotr Bagiński [2006-04-18] Absolutnie się z Wami zgadzam.Niestety Chłopaki z ELO Part II powinni głęboko przeanalizować koncert Jeffa "ZOOM" - po prostu na kolana.
Jeff od wielu lat (70'-80')wyznaczał właściwe kierunki w tego rodzaju muzyce.Jego wrażliwość ,harmonia,teksty no i aranże i wielogłosy-sama rozkosz.Jestem NIM pozytywnie "opętany".W poznaniu jest fajna formacja grająca covery ELO -pod ręką Piotra Wizy(żywe smyki)Sun Flower Orchestra.Mam tylko poważne obawy,że nie będzie Nam dane gościć Jeffa w polsce.Kamińskiego i Luisa poznałem osobiście i to w dzień mojego ślubu.Jeszcze raz pozdrawiam ELEKTRYKOWCÓW.
Piotr
Cezary Ignaciuk [2006-04-04]
Dla mnie muzyka bez Jeffa to jak obrazy bez
nieba:)

Jacek Kaźmierczyk [2005-09-30] Mistrz nad mistrzami, człowiek o wielkiej fantazji i niespotykanym talencie,wielki guru muzyki,producent,aranżer.Mój idol od wielu lat,nawet moje dzieciaki słuchają E.L.O.Pozdrowienia dla wszystkich fanów jego twórczości.
Piotrek [2005-04-28] Powiem tylko jedno: Cant`t get it out of my head
 
 
 
musiq.pl
 © 2003-2008   Zastrzeżenia Prawne   Linki